|
Popularność wspinania rośnie bardzo szybko - "International Sport Yearbook", z 1996 roku ocenia, iż jest to jeden z najszybciej rozwijających się sportów na świecie. Przyczyną takiego stanu rzeczy są tak różne, jak różne są dyscypliny wspinaczkowe, gdyż "wspinaczką" jest wejście solo bez sprzętu na zalaną słońcem skałę o wysokości człowieka, jak i przebywanie w ujemnych temperaturach przez dni i nocy na ośmiotysięczniku w ramach dwudziestoosobowej międzynarodowej ekspedycji.
Poco się w ogóle wspinać? Z pewnością takim powodem jest zdanie: "Bo góra istnieje" - wypowiedziane przez George'a Mallory'ego podczas ekspedycji brytyjskich organizowanych w latach dwudziestych, a ciekawość tego, co jest "na górze" (lub po drugiej stronie), od wieków popychała wspinaczy. Surowy bodziec wyzwania, chęć poddania próbie własnej odwagi to często podawane istotne motywy. Jednym z ważniejszych a niedocenianych powodów jest "koncentracja uwagi", jakiej wymaga ten sport. Kiedy wspinacz w trakcie wspinaczki dociera do kresu sił, pole świadomości kurczy się i obejmuje: dotyk, widzenie i słuch. Troski doczesnego świata zastępuje natężone skupienie. Pewien wspinacz ujął to tak: Gybym był laserem, przepaliłbym tę skałę na wylot!" Taka ucieczka od rzeczywistości dnia codziennego do podwyższonego stanu świadomości, ze stałym powolnym dopływem adrenaliny oraz momentami paniki, uniesienia lub katywności, jest często tym prawdziwym motorem wspinacza. Ten motyw rozpozna każdy wspinacz, podobnie jak każdy wędrowiec, który zgubił się we mgle, przyzna iż ten istotny moment zagłuszył wszystko inne i że doświadczył uczucia dziwnego smutku po powrocie do trudnej rutyny codzienności.
Wspinaczka nie jest trudna, jak się to wielu wydaje, jeśli mamy do niej właściwe podejście, odpowiednie umiejętności i sprzęt. Dzięki ulepszaniu sprzętu i technik, niegdyś ryzykowne trasy są teraz względnie bezpieczne, zaś wiele wejść, które ich pionierzy odbywali "na granicy", teraz wspinacze o średnich umiejętnościach i doświadczeniu robią dla frajdy. Dzisiejsze ekstremalne wyzwania często okazują się pospolitymi przygodami jutra, choć nie jest to równoznaczne z umniejszaniem wysiłków wcześniejszych pionierów, gdyż zawsze i we wszystkim znacznie trudniej być "tym pierwszym".
Przy tym wszystkim, jednocześnie nie wolno nigdy myśleć, że wspinaczka może być pozbawia ryzyka. |